Jak będzie wyglądał POGRZEB TOMASZA MACKIEWICZA? Jego siostra zdradza szczegóły ceremonii. Jaki jest jej stosunek do Revol? SĄ OSKARŻENIA!

Tym tematem żyła nie tylko cała Polska ale i świat. Minęły już ponad dwa tygodnie od czasu tragicznych zdarzeń, które rozegrały się na Nanga Parbat.

Tomasz Mackiewicz, spełnił swoje marzenie, zdobył szczyt, ale nie podzieli się z nikim tym doświadczeniem. Rodzinie ciężko było się z tym pogodzić, jak każdemu po stracie bliskiej osoby. Przyszedł czas na symboliczny pogrzeb, ponieważ ciało Mackiewicza nigdy nie wróci do kraju.

 

Siostra himalaisty w rozmowie z portalem Onet wyjawiła, że wciąż trwają ustalenia co do daty i miejsca:

-Choć będzie to pogrzeb jedynie symboliczny, pochowamy pustą trumnę. Jeszcze nie wiemy, czy będzie to na cmentarzu w Działoszynie, skąd pochodził, czy w Warszawie. Miasta nie lubił, dusił się tu. Pod Warszawą miał takie miejsce, dokąd uciekał i gdzie dobrze się czuł. Więc może tam będzie ten symboliczny grób? W najbliższą środę o godz. 15.00 w żoliborskim kościele św. Stanisława Kostki odprawiona zostanie msza w intencji Tomka. Spotkają się ludzie, którzy dają nam znać, że wciąż myślą o Tomku. Pomodlimy się za niego – mówiła załamana

 

Oficjalnie wyznała również, że nie ma pretensji do  Revol, pomimo, że mnóstwo osób  oskarża ją o to, że zostawiła Tomka:

Więc jak było naprawdę, bo jej wersje wydarzeń różnią się? Czy jak odchodziła od niego to już „nie kontaktował”, jak mówiła w pierwszej wersji? Czy pożegnał się z nią pełen nadziei, wiedząc, że pomoc już nadchodzi, jak opowiada ostatnio? Widzę wiele niespójności. Wynikają pewnie z szoku. Ja o nic Elizabeth nie oskarżam. Nigdy nie powiem, że zostawiła go na pewną śmierć, że działała z premedytacją. Napisałam do niej. Czekam na odpowiedź – wyjaśniła siostra himalaisty.

 

źródło: onet.pl