Lewandowscy po raz kolejny pokazali, że mają wielkie serca! Przekazali OGROMNĄ sumę na potrzebujące dzieci.

Anna i Robert Lewandowscy znani są z tego, że chętnie wspierają różne akcje charytatywne. Ostatnio pisaliśmy o tym, że para przekazała aż 500 tysięcy złotych na warszawskie Centrum Zdrowia Dziecka. Za te pieniądze placówka mogła przejść potrzebny remont. Podczas uroczystości, na której „Lewi” przecinali wstęgę w już wyremontowanym Centrum Zdrowia, okazało się, że to nie jedyne pieniądze jakie sportowcy ofiarowali szpitalowi. Para przekazała również 150 tysięcy złotych na remont Kliniki Neurochirurgii. Pieniądze zostały zebrane podczas urodzin Roberta. Trzeba przyznać, że Lewandowscy mają naprawdę wielkie serca.

https://www.instagram.com/p/BnRTzoNl-hb/?taken-by=centrumzdrowiadziecka

Szpitalowi pomagają również państwo Majdanowie.

https://www.instagram.com/p/Bm2gd36lJmp/?taken-by=centrumzdrowiadziecka

Źródło: instagram
Fot.: instagram

„Boję się ciemności” to oszustwo! Zielińska, Lewandowscy, Amaro, Orłoś, Cichopek (i nie tylko) utopili tysiące w fałszywej inicjatywie

Akcja pojawiła się w lutym 2017 roku. Wszyscy nawoływali do wpłacania na operację oka Antosia Rudzkiego, chorującego na siatkówczaka. Nagrywali wideo i wrzucali zdjęcia do mediów społecznościowych z hasłem #Bojęsięciemności”.

 

W akcji wzięli udział między innymi: Katarzyna Zielińska, Modest Amaro, Maciej Orłoś, Katarzyna Bujakiewicz, Roman Kołtoń, Maciej Dolega, Rafał Patyra czy Anna i Robert Lewandowscy. W piątek na Facebooku portalu Siepomaga.pl pojawiło się ostrzeżenie przed akcją „Boję się ciemności” i zbiórką pieniędzy w Zrzutka.pl.

 

„U nas tej zbiórki nie było i nie ma. Nie mieliśmy kontaktu z rodzicami chłopca, co jest obowiązkowe przy weryfikacji zbiórki na Siepomaga. Nie widzieliśmy kosztorysu leczenia ani kwalifikacji. Nie znamy fundacji, która miałaby tego chłopca pod swoją opieką. Organizator tej akcji dzwonił do nas kilka miesięcy temu, jednak, jak wiecie, każdą zbiórkę sprawdzamy i tutaj nie było podstaw, żebyśmy mogli zbierać – gdy poprosiliśmy o dokumenty, nikt już się więcej nie odezwał.”

 

Znasz tę akcję? Pomóż nam znaleźć tego chłopca! Udostępnij! #pomagajmadrze #sprawdzajzbiorki #bojesieciemnosciPytacie…

Publié par SiePomaga sur vendredi 7 juillet 2017

 

Zbiórkę prowadzono za pośrednictwem portalu Zrzutka.pl. Udało się już zebrać ponad 502 tysięcy złotych. Organizatorem akcji jest 23-letni Michał Siniecki. Po nagłośnieniu sprawy przez Siepomaga.pl, Siniecki przyznał, że zamierza oddać zebrane pieniądze. Zbiórka w Zrzutka.pl została już zablokowana.

 

Szanowni Państwo!Oświadczam, iż w dniu dzisiejszym Państwu Lewandowskim została zwrócona kwota w wysokości 100 000 zł…

Publié par Michał Siniecki sur dimanche 9 juillet 2017

 

Tomasz Chołast, założyciel Zrzutka.pl, zapowiada jednak zgłoszenie sprawy do prokuratury. „Organizator akcji ma możliwość dokonania zwrotu zebranych środków wszystkim wspierającym (…) Pan Siniecki jeszcze z tej opcji nie skorzystał.”

 

Czy Antoś Rudzki w ogóle istnieje? „Nie mogę potwierdzić i nie mogę zaprzeczyć. Nie mogę udzielić informacji, czy rodzice zwrócili się do mnie o pomoc.” – mówi Siniecki.

 

kd, źródło: wirtualnemedia

MARCELINA ZAWADZKA PROMUJE AKCJĘ CHARYTATYWNĄ, NIESTETY SAMA NIC OD SIEBIE NIE DAJE! INTERNAUCI GRZMIĄ, A GWIAZDA TVP2 PRÓBUJE SIĘ TŁUMACZYĆ…

To, że gwiazdy wspierają akcje charytatywne to nic nowego, dla większości z nich to po prostu codzienność. Pomagają, bo chcą i wierzą, że czynią dobro.

Tym razem w działalność charytatywną zaangażowała się gwiazdeczka „Pytania na śniadanie” Marcelina Zawadzka.

 

Prezenterka chciała wesprzeć akcję  fundacji „O mały włos”, która zbiera włosy na peruki dla osób chorych na nowotwory, które w wyniku chemioterapii straciły włosy. Celebrytka opublikowała zdjęcie na jednym z portali społecznościowych, na którym to trzyma kartkę z napisem:

„Oddaj włosy na peruki #Fundacja o MAŁY WŁOS POPIERAM” 

 

Na zdjęciu Marcelina wygląda kwitnąco, uwagę przykuwają jej blond, bujne włosy, i to właśnie one nie uszły uwadze internautów, którzy zarzucili prezenterce lansowanie się za pomocą takich akcji, podczas, gdy sama się w nie osobiście nie angażuje.

Niestety Marcelina zachęcała innych do poświęcenia, ale sama tego nie zrobił.

 

Jej zdjęcie spotkało się z falą, niestety negatywnych komentarzy:

 

A Ty Już oddałaś? Bo pachnie słabym lansem…

Rozumiem, że zaraz swoje oddasz…

Skoro bierzesz udział w takiej kampanii i namawiasz do oddania włosów to bądź przykładem” – grzmieli w komentarzach fani.

 

Marcelina postanowiła odpowiedzieć na wszystkie zarzuty i szybko się wytłumaczyła:

 

Moje włosy w chwili obecnej dyskryminuje to ze są rozjaśnione i zbyt zmęczone wiecznymi stylizacjami nie nadają się do oddania. na tym się nie lansuje! Jestem tylko nośnikiem!!! Osoba która może dać innym pomysł do pomocy, o to tez zostałam poproszona! Wspieram te fundacje od dawna!!! Wiem ile osób wsparła i ile peruk wykonała za darmo !!!

 

Źródło pomponik.pl, Instagram.

MM