SKANDAL w jednej z gliwickich szkół! Jeśli POKARZESZ CO NIECO zostaniesz zwolniona z odpowiedzi!

ZSO Nr 4 imienia Piastów Śląskich w Gliwicach, postanowił uczcić święto pań w nietypowy sposób. Znalazło się mnóstwo przeciwników tego pomysłu, którzy wszczęli dyskusję, która zyskała ogólnopolski rozgłos.

Wszystko zaczęło się od tego wpisu (tutaj już ze sprostowaniem):

Wpis wywołał ogromne kontrowersje. Pojawiły się komentarze, że łączy się edukację z seksizmem. Wiele osób zwróciło uwagę na to, że w dzień chłopaka tak głupie pomysły nie przychodzą do głowy. Autorkami wpisu miały być uczennice z samorządu uczniowskiego. Jednak dyrektor placówki zapewne musiał zaakceptować pomysł.

źródło: Facebook, foto: pixabay.com

SKANDAL! Uczniowie zobaczyli NAGIE ZDJĘCIE NAUCZYCIELKI w internecie! Matematyczka brała kąpiel, a spod piany wyłoniły się jej obfite piersi! (ZDJĘCIE)

Roznegliżowane zdjęcia w internecie zazwyczaj wywołują skandal, no chyba, że jest się gwiazdą z branży porno! Sprawa wygląda zdecydowanie inaczej gdy jest to nauczycielka.

Bywają jednak na tyle odważne, tak jak jedna młoda belferka z Małopolski, która na jednym z portali społecznościowych pokazała zdecydowanie więcej… niż wypada! Rodzice są oburzeni, a ona sama tłumaczy wszystko pomyłką.

 

Na zdjęciu widać panią od matematyki w wannie. Można dostrzec lekko rozmazany tusz na oczach i łazienkowe bibeloty. Spod  piany wyłaniają się obfite piersi nauczycielki. 

– To jest karygodne, by nauczyciel, od którego wymaga się pewnej postawy moralnej, etyki, zachowania zgodnie z normami prawnym, obyczajowymi i społecznymi, robi takie rzeczy – napisali rodzice do redakcji Faktu.

 

 

Wstydliwe zdarzenie zostało zgłoszone na komendzie w Wieliczce. Jak wyjaśnia st. asp. Piotr Michniak, chodzi o sprawdzenie, kto podstępem zrobił zdjęcie nagiej osobie i je opublikował. Prawo za to przewiduje karę do 5 lat więzienia.

 

Jak fotografia trafiła na portal?

Wszystko wskazuje na to, że kobieta chciała wysłać zdjęcie swojemu znajomemu, ale przez pomyłkę opublikowała je w tzw. „mojej historii”. To dość niedawno dodana opcja facebooka, pozwalająca na oglądanie treści wszystkim użytkownikom. 

 

źródło: fakt.pl