Makabryczne odkrycie pogrążonej w żalu rodziny! Pochowali kobietę ŻYWCEM! To co zobaczyli po odkopaniu ciała szokuje!

Wydawać by się mogło, że takie historie zdarzają się jedynie w horrorach. Rodzina 37-letniej Rosangeli Almeidy dos Santos twierdzi, że kobieta została pochowana żywcem. Według nich ślady wskazują na to, że próbowała wydostać się z trumny. Miało to trwać  11 dni.

 

Przyczyną zgonu był wstrząs septyczny. Kobieta zmarła 28 stycznia, a dzień później odbył się pogrzeb. Później zaczęły się dziać dziwne rzeczy.  Mieszkańcy okolicy mieli słyszeć krzyki i jęki dochodzące z nekropolii. Zaniepokojona rodzina, postanowiła odkopać zwłoki zmarłej. To co zobaczyli zszokowało ich. Kobieta została pochowana żywcem. Wskazują na to rany na rękach i czole kobiety. 

 

Matka Rosangeli Almeidy dos Santos powiedziała, że gwoździe w trumnie jej córki były poluzowane. Rodzina 37-latki sądzi, że Brazylijka przez 11 dni próbowała wydostać się z grobu.

 

Sprawę bada policja.

 

źródło: fakt.pl, foto: pixabay.com

Zobacz jak oszukują zakłady pogrzebowe! NIE UWIERZYSZ z czego robione są trumny! Żerowanie na cudzym nieszczęściu czy luki w prawie?

Jest to specyficzna forma biznesu, bo oparta na ludzkiej tragedii, odejściu bliskiej osoby. W tych przykrych chwilach, trzeba znaleźć czas na zorganizowanie pogrzebu i formalności  z tym związane. Jedną z takich rzeczy jest bezpośredni kontakt z zakładem pogrzebowym, ustalenie formalności i m.in. wybór trumny.

 

Główny Urząd Statystyczny podaje, że w Polsce działa ok. 1500 producentów trumien. Ceny trumien wahają się od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Okazuje się, że producenci bardzo często oszukują nabywców, jak się to dzieje?

 

Dziennik „Rzeczpospolita” podaje, że produkty, wytwarzane w związku z pogrzebem są bardzo słabo kontrolowane. Trumny powstają często z materiałów, które są szkodliwe dla środowiska. Bywa, że są wykonane z wyrobów kartonowych!

 

Branża funeralna skarży się na brak regulacji dotyczących trumien. Nie ma bowiem określonych zasad z czego powinny być wykonane, dlatego powstają z najtańszych materiałów. Jeden z producentów w wywiadzie dla dziennika wyznał, że  „do Polski można wwieźć każdą trumnę i nikt nie sprawdza, z jakiego materiału została zrobiona”.

 

O ile producenci starają się wykonywać na tyle „solidnie” trumnę, aby nie rozpadła się w trakcie pogrzebu, to szkodliwymi substancjami nikt się nie przejmuje!

Koszt kartonowej trumny to wydatek mniejszy o nawet połowę ceny drewnianej. Takie trumny już dawno wycofano w większości krajów  UE ze względu na przepisy BHP, ekologię i ekonomię.

 

 

Obecnie trwają prace nad ustawą o cmentarzach, która ma wyjaśnić wiele nieścisłości związanych z pochówkiem.

 Na ten moment projekt znajduje się w fazie konsultacji wewnętrznych w Ministerstwie Zdrowia.  Jak twierdzi GIS, to od tego resortu zależy, czy dalsza ścieżka legislacyjna zakończy się powodzeniem.

 

źródło: Rzeczpospolita

źródło zdjęcia: pixabay.com

Urodziła dziecko w kostnicy! Dziesięć dni po swojej śmierci…

To było makabryczne, a zarazem niewiarygodne odkrycie! Kobieta, która nie żyła, od 10 dni i  była w 9 miesiącu ciąży, urodziła w przeddzień własnego pogrzebu.

 

To był prawdziwy szok dla pracowników zakładu pogrzebowego! 33-latka zmarła będąc w dziewiątym miesiącu ciąży. Noworodek został odnaleziony przy ciele matki w przeddzień jej pogrzebu. – Byliśmy tak zszokowani i przerażeni, że nie mieliśmy nawet czasu na to, aby sprawdzić, jakiej płci było dziecko – wyznał w rozmowie z brytyjskim dziennikiem Mirror właściciel zakładu pogrzebowego. – Prowadzę ten biznes od dwudziestu lat i nigdy nie słyszałem o tym, aby martwa kobieta urodziła dziecko – dodał mężczyzna.

 

Matka z dzieckiem  została pochowana w jednej trumnie. Jak wyznała matka zmarłej, jej córka zmarła nagle w wyniku problemów z oddychaniem.

 

źródło: fakt.pl

źródło zdjęcia: pixabay.com

KSIĄŻĘ HARRY ZABIERA GŁOS! JEGO SZCZEROŚĆ JEST BEZCENNA. „Nie mogę pojąć, dlaczego, kiedy moja matka zmarła, ja musiałem…

iść za trumną. Nadal nie mogę tego pojąć”.

Książę Harry znów zabrał głos. W rozmowie z dziennikarzami amerykańskiego „Newsweek”, wnuk Elżbiety II zdradził kilka szczegółów z życia rodziny królewskiej. Szczególnie zdziwiło wyznanie, w którym poinformował, że nikt nie chce zostać królem.

 

„Czy jest choćby jedna osoba, która chciałaby zostać królem czy królową? Nie sądzę, ale będziemy wypełniać nasze obowiązki, kiedy przyjdzie na to czas” – oznajmił Harry.

 

Jednocześnie przyznał, że zarówno on, jak i jego brat i bratowa chcą wprowadzenia zmian na dworze królewskim. Cała trójka jest bardzo zaangażowana w odświeżenie królewskiego protokołu i unowocześnienie skostniałych struktur na brytyjskim dworze.

Ciekawe co na to babcia?

Książę Harry powiedział również, że stara się prowadzić normalne życie, mimo swojego pochodzenia.

 

„Ludzie zapewne byliby zdziwieni, gdyby sami zobaczyli jak zwykłe życie staramy się prowadzić każdego dnia. Nie jesteśmy oderwani od rzeczywistości. Na szczęście matka starała się pokazać nam jak wygląda prawdziwy świat. Wiele razy odwiedzaliśmy bezdomnych ludzi. Sam robię sobie zakupy, choć obawiam się czasem, że ktoś mnie rozpozna, ale jestem zdeterminowany, żeby prowadzić w miarę normalne życie” –powiedział książę.

 

Harry wrócił również do bardzo bolesnej dla niego sprawy, śmierci jego matki. Wyznał, że mimo upływu czasu nadal nie rozumie, dlaczego, kiedy miał zaledwie 12 lat, kazano mu maszerować na oczach całego świata za trumną zmarłej tragicznie księżnej Walii.

 

 „Nie powinno prosić się o to żadnego dziecka, niezależnie od okoliczności. Myślę, że dzisiaj to by się po prostu nie mogło wydarzyć” – oświadczył.

 

Księżna Diana zmarła w wypadku samochodowym w Paryżu w 1997 r. William miał wówczas 15 lat, a Harry 12.

Źródło Sky News

MM

 

Szokujące ustalenia. W trumnie znaleziono…

Przeprowadzane są kolejne ekshumacje zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak donosi Fakt najnowsze ustalenia są szokujące. W trumnie generała Bronisława Kwiatkowskiego znaleziono jeszcze szczątki siedmiu innych ofiar.

 

„Trzy lata w ogóle nie wiedziałam czy znaleźli mi męża. To teraz się dowiedziałam…” – powiedziała Faktowi zrozpaczona Krystyna Kwiatkowska, wdowa po generale. Kobieta zaznacza jednak, że nie żałuje decyzji o ekshumacji męża.

 

Żona generała oraz ich córki uczestniczyły we wszystkich przeprowadzanych czynnościach. Od godziny 3 do 6 rano na cmentarzu i od 7 rano do 15 w Zakładzie Medycyny Sądowej. Sekcja trwała w sumie 17 godzin.

 

W trumnie były mniejsze lub większe fragmenty innych ciał. Wśród nich części głów, dodatkowe kończyny z biodrami i miednicą, ręka. Pani Kwiatkowska mówi o profanacji zwłok. Ciało było skrępowane sznurkiem w czarnej folii budowlanej. Szczątki szczelnie zamknięte były w metalowym wkładzie, dlatego zachowały się w dobrym stanie.

 

Wdowa nie podjęła jeszcze decyzji o powtórnym pogrzebie męża. Być może w innych trumnach leżą jeszcze jego szczątki.

 

Jakie kolejne szokujące ustalenia przyniosą pozostałe ekshumacje?

 

Źródło: fakt.pl
kd